Na potrzebę serca.

Jeśli kogoś kochasz...

Skończył się koszmar, który tak długo opisywałam tutaj. Ból samotności i tęsknoty odszedł. Nastało zupełnie coś nowego. Coś pięknego, coś co pozwoliło mi na nowo stanąć na nogi. Warto było czekać. Czuję się teraz kochana. Znalazłam tą osobę przy której czuję się tak swobodnie. Czy może właśnie on znalazł mnie? Bez znaczenia. Teraz liczy się tylko to, że z każdym dniem zakochujemy się w sobie coraz bardziej. Odwzajemnione uczucie to coś niesamowicie pięknego. Nigdy wcześniej nie czułam się tak jak teraz choć już byłam nie raz zakochana. Jednak teraz to jest miłość. Zrobiłabym dla niego wszystko. Przede wszystkim chce go uszczęśliwiać tak samo jak on uszczęśliwia mnie. Nie wstydzę się przy nim. Jestem sobą. Taka jak na co dzień. Nie udaję nikogo. Zachowuję się tak jak zwykle i jemu to nie przeszkadza. Kocha mnie. Kocha mnie taką jaka jestem. Czuję się przy nim swobodnie. Kto by pomyślał, że po takim wyczekiwaniu spotka mnie prawdziwa miłość. Kiedy nadchodzi miłość to się czuję. Bo jeśli przestajemy się wstydzić, zaczynamy pozbywać się kompleksów choć wcześniej miałyśmy ich całe mnóstwo. Bo jeśli wyczekujemy na spotkanie. Nie tracimy czasu na zbędne kłótnie. Kiedy robi nam się smutno, że spotkanie dobiegło końca i z utęsknieniem czekamy na kolejne. Jeśli do tego wszystkiego dbamy o tą drugą osobę tak jak ona dba o nas. Czujemy mocniejsze bicie serca przy tej osobie. Możemy być pewni, że to miłość. 

 

No-Strings-Attached-Untagged-and-High-Res-natalie-portman-19508434-500-332.jpg

 

 

Co dalej jest...