Na potrzebę serca.

Początek nowej drogi.

 Kto by pomyślał rok temu, że dzisiaj będę w takiej euforii. Przełamałam się. Zrobiłam krok do przodu i to potężny krok w stronę szczęścia. Czułam się jakby nie dawali mi inni już szans na miłość. Czułam się skreślona. Sama. Beznadziejnie. Wszystkie te określenia zniknęły jak za sprawą czarodziejskiej różdżki. Za sprawą jednej osoby. Wyjątkowej osoby. Wszystkie porażki, złe doświadczenia, przykre wspomnienia nauczyły mnie aby dbać o bliskich. Momentami się załamuje ze strachu. Zaczynam panikować, walczyć z uczuciami i zazdrością aby za chwilę przypomnieć sobie, że przecież on wybrał mnie. Nie patrzę do tyłu. Nie wybiegam w przyszłość. Żyję chwilą i buduję piękne uczucie. 

 Natomiast tak było dokładnie dwa miesiące temu: "Szukam. Poznaje. Spotykam się. Wychodzę z domu. Rozmawiam. Otwieram się. Przechodzę przez most, który kiedyś był dla mnie zbyt stromy. Staram się. Walczę. Buduje nową przyszłość. Przełamuje się aby nie zostać sama. Myślę pozytywnie. Ktoś nowy. Jest tuż obok. Szukam miłości. Siebie na nowo już znalazłam. Teraz szukam tej miłości. Chociaż czasem mam wrażenie, że to ona powinna mnie znaleźć. Jednak muszę i chcę robić coś w tym kierunku bo siedząc nic nie zdziałam. Może gdy będę tak szukać nie znajdę tej prawdziwej trwałej miłości ale poznam nowe osoby. Otworzę się. Zaufam. Spróbuje bo to nic nie kosztuje. Aż w końcu trafię na właściwą osobę." Napisałam to pod wpływem chwili. Nie publikowałam. Aż w końcu trafiłam na właściwą osobę. Mimo, że od początku czułam, że to właśnie to, żadne z nas nie spodziewało się takiego obrotu spraw. 

 Jeszcze wcześniej, trzy miesiące temu moje wypociny brzmiały tak: "Postawiłam sobie cel. Mam dziewięćdziesiąt dni na znalezienie miłości. Może to brzmieć głupio ale motywuje mnie to do działania, zwłaszcza kiedy ten czas tak szybko mija. Ciągle sama. Nie zniosę kolejnych upokorzeń i porażek. Tym razem będzie inaczej. Nie pokażę tej strony co zwykle. " Postawiłam cel, który doprowadził mnie do tego miejsca, w którym się teraz znajduję. Nie do pomyślenia jak dużo zmieniło się przez tak krótki okres. Wiosna mi sprzyjała. Niespodziewanie pojawił się on.

 

 

tumblr_muxc3zsPI71sj2wczo1_400.jpg To prawda, że każda miłość jest tą pierwszą.