Na potrzebę serca.

Ucieczka w milczenie.

 Szukamy czegoś, marzymy, staramy się, cieszymy się, wierzymy ale przede wszystkim mocno chcemy czegoś co sprawiło by że spojrzymy inaczej na świat. Nie musielibyśmy patrząc przez szybe myśleć o tym co piękne kiedy jedzemy autobusem. A kładąc się spać zakładać słuchawki na uszy i zasypiać z muzyką, która sprawia, że marzymy i marzymy. A kiedy już zaśniemy wtedy nie pozostaje nic innego jak śnić o tym co piękne. Później budzi nas słońce zza okna a my nie chcemy wstać i zacząć kolejnego dnia. Chcemy dalej śnić i marzyć o tym co jest dla nas nieosiągalne. Gdy wychodzimy do ludzi nadal błądzimy w naszych myślach. Nie rozmawiamy. Choć chcemy. Jesteśmy zmęczeni. Nie cieszymy się. Zagubiliśmy się. Uciekamy. Nikt już nas nie słyszy. Coraz rzadziej otwieramy usta. Aż w końcu zaczynamy płakać. Poddajemy się. Prosimy o lepszy dzień. Jednak tak na prawde prosimy o jedno. Ponownie uciekamy. Uciekamy w milczenie.

 

C:\fakepath\0_0_0_1275247192_middle.jpg